Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
66 postów 552 komentarze

KONTRREWOLUCJA

thot - Krzysztof Chrobot - Polak, antysocjalista. - „thớt” w języku wietnamskim oznacza „płyty tnące”lub „deska do krojenia” http://www.djoles.pl/mp3/pobierz/937039,detektyw-inwektyw-deska-do-krojenia.html

„Żydy” i „chamy” – czy taki podział istnieje dzisiaj?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Blogerzy MYŚLCIE – to nie boli! Czytając esej Witolda Jedlickiego „Chamy i Żydy” nasuwa się natrętne pytanie: co ma PiS wspólnego z „natolińczykami”, a co ma wspólnego Salon zorganizowany wokół PO - z „puławianami”?

 

W tamtych czasach natolińczycy domagali się indywidualnej odpowiedzialności za zbrodnie UB, puławianie sprawę wyciszali!!! Czy nie jest też tak dzisiaj?
 
Do mojego opracowania wykorzystuje bardzo liczne cytaty z pracy Pawła Ceranka pracownika IPN „Historia pewnego artykułu” –proszę sprawdzić, że nic nie przekręcam!
 
W 1962 r. na łamach paryskiej "Kultury" opublikowano esej Witolda Jedlickiego „Chamy i Żydy” – autor swój esej napisał po wyjeździe z Polski do Izraela. Przed wyjazdem Jedlicki był członkiem „Klubu Krzywego Koła”, który był prowadzony przez Jana Józefa Lipskiego,masona, który przez długi czas był wielkim mistrzem w pozostającej w podziemiu loży "Kopernik" (J.J.L był wujem Andrzeja Celińskiego – sic!).
 
Jan Józef Lipski był częstym gościem w domu Kaczyńskich. Możemy przeczytać w artykule „Życie gwiazd / Znani i lubiani” wywiad z Jadwigą Kaczyńską: „Pamiętam, jak Jan Józef Lipski, z którym byłam w bliskich kontaktach, zwykł pytać chłopców: „A czytaliście to czy tamto? ”http://polki.pl/zycie_gwiazd_znaniilubiani_artykul,10002384,2.html
Pani Jadwiga Kaczyńska napisała monografię bibliograficzną (jest do kupienia), J.J.Lipskiego.
 
Jan Józef Lipski napisał książeczkę: „Dwie ojczyzny - dwa patriotyzmy”, esej o megalomanii narodowej i ksenofobii Polaków. W książce tej Lipski twierdzi, że Polacy mają moralne prawo wyłącznie do ziem obejmujących terytorium byłego Księstwa Warszawskiego oraz Galicji; o utraconych ziemiach wschodnich Polacy muszą zapomnieć, a tak zwane ziemie zachodnie i północne - nigdy nasze nie były, więc żadnych praw rościć do nich nie możemy.
 
Od 21 lat widzimy, że media oraz władze naszego kraju intensywnie promują wytyczoną dla Polski drogę (przez Jana Józefa Lipskiego).
 
Mamy już dwie ojczyzny (europejczyków oraz ksenofobicznych Polaków), dwie moralności wyposażone w dwa standardy dobra i zła. (Niesiołowski, Wajda, Bartoszewski i inni dadzą „Polakom w pysk” – to jest bardzo dobrze; gdy Naród Polski krytykuje rząd za zbrodnię Smoleńską, za brak reform, za zadłużaniu kraju, za służalczość wobec Rosji i Brukseli – to jest bardzo złe).
 
To widać, słychać i czuć! Zbliża się moment katastrofy Polski. Niemcy mogą za moment wykupić od banków długi bankrutującej Polski, i w zamian zażądać od Polski „ziemie zachodnie i północne” (zanim zaczniecie się Państwo śmiać z tej tezy - to zapytajcie się w bankach - co to jest za interes, handel wierzytelnościami). Już niedługo większość młodych Polaków wyjedzie na saksy „za chlebem”, i proroctwo Lipskiego stanie się ciałem – o ile My nic nie zrobimy, bo będziemy spać i czekać, aż PiS znowu przegra!!!.
 
„Najciekawszym miejscem dyskusji w stolicy w owym czasie był Klub Krzywego Koła (KKK). Jedlicki działał w nim od 1956 r.
 
 
Tak długa dygresja jest podyktowana tym, że dla młodego czytelnika fakty te są zazwyczaj nieznane, a ponieważ wiążą się one z tematem, to musiałem tych kilka słów napisać.
 
Wracajmy do eseju Witolda Jedlickiego. Jedlicki stwierdzał, że w PZPR walczą o władzę dwie frakcje »puławianie« czyli Żydzi oraz »natolińczycy« czyli chamy (zauważmy, że po skonsumowaniu przystawek przez PiS na polskiej scenie politycznej pozostały znowu dwie frakcje zwalczające się w zdobyciu władzy, wywodzące się z tego samego pnia).
 
Według Jedlickiego tabu ANTYKOMUNIZMU (tabu - w najogólniejszym sensie to głęboki i fundamentalny zakaz, którego złamanie powoduje spontaniczną i niejednokrotnie gwałtowną reakcję) - to kombinacja haseł pas d'ennemis a gauche (nie ma wrogów na lewo!) oraz "kto nie z nami, ten przeciwko nam". (popatrzmy na wpisy NE w jaki sposób zwalcza się każdego, kto chce RUCHU narodowo chrześcijańskiego! – to musi być ubek, WSI, złodziej, malwersant, agent Moskwy, wróg POLSKI – bo odciąga elektorat PiS…itp)
 
»Natolińczycy« twierdzili, że "System socjalistyczny był i jest w porządku, zawinili ludzie, którzy sprzeniewierzyli się jego zasadom. Trzeba ich rozliczyć i ukarać, a systemu nie ruszać” (zapytajmy PiS czy chcą zdecydownie odejść od socjalistycznego dzielenia biedy w Polsce?).
 
Witold Jedlicki twierdzi, że »cała historia w październiku 1956« była z góry ukartowaną przez jedną koterię, a mianowicie »grupę puławską«" (a kto ukartował zdradę zwaną „okrągłym stołem”, no kto?).
 
Po wydarzeniach października 1956 roku frakcja  »natolińska« zostaje na moment pokonana. Puławianie mogą przeprowadzać reformę komunizmu w socjalizm, oczywiście stosują „grubą kreskę”. Z czasem do natolińczyków dołączają tzw. partyzanci *[Marcin Zaremba opisał ich następująco: "Byli przeważnie pracownikami resortów siłowych i/lub drugo- oraz trzeciorzędnymi dygnitarzami partyjnymi - sekretarzami Komitetów Wojewódzkich i Dzielnicowych. [...] Światopogląd »partyzantów« był swoistą odmianą nacjonalizmu. Mieścił się w nim antysemityzm (zakamuflowany pod marksistowsko poprawną nazwą antysyjonizmu), ksenofobiczna niechęć do wszystkiego, co w życiu kulturalnym i naukowym uznane zostało za niepolskie. "
 
Witaszewski wspólnie z "partyzantami" przeprowadził czystkę antyżydowską i, powodując usunięcie w MSW i z MON - 450 funkcjonariuszy pochodzenia żydowskiego.
 
»Puławianie« starają się zdyskredytować grupę »natolińską«, wykorzystując przy tym takie chwyty jak oskarżanie natolińczyków o chęć wprowadzenia polityki »silnej ręki« (Proszę sobie przypomnieć - jaki media oraz autorytety podnosili rejwach, gdy PiS miał władzę).
 
Około 9 grudnia 1962 r Jan Józef Lipski w liście do Jedlickiego napisał:
„Wyobrażałem sobie, że jeden prosty fakt rozumiesz. Wszyscy siedzimy na tym samym koniu i w każdym razie wypowiadając się na zewnątrz, warto pamiętać, że jest tu jeden interes, nie parę….Bardzo, bardzo Cię proszę: nie mogąc już tego odkręcić, co nakręciłeś - pohamuj swe publicystyczne zapędy, nie zajmuj się nami zbyt wiele,..”
 
Tajny współpracownik UB zanotował: "Gdy opowiedziałem mu o artykule Jedlickiego [...] oraz o akcji prowadzonej przez różne koła przeciwko partyzantom i natolińczykom, oświadczył, że skoro koła związane z masonerią i syjonizmem, …z taką zaciekłością atakują te osoby i te ugrupowania, to najlepszy dowód, że mają to być ugrupowania pozytywne i dojście ich do władzy w Polsce byłoby obecnie bardzo korzystne" (proszę zauważyć i sprawdzić, kto i w jaki sposób atakuje dzisiaj Łazarza oraz Ryszarda Oparę – twierdzę, że jest to nieświadoma otumaniona przez media jednostka lub AGENT.
 
Pomysł obudzenia Polaków i zdarcie im łusek z oczu, byłby dla "chorych na władzę" zbyt niebezpieczne, jest to MYŚLOZBRODNIA, a co dopiero mówić o wprowadzeniu tego pomysłu w czyn!!!).
 
Wypada w tym momencie przypomnieć ostatnie słowa artykułu Jedlickiego, które brzmiały następująco: "Chcę, żeby moja konkluzja była dzwonem alarmowym. W Polsce frakcje wzięły się znowu za łby. Oznacza to, że powstaje obecnie nowa wyjątkowa koniunktura na demokratyzację, na powtórzenie się w jakiejś formie tego, co się stało w r. 1956. Ale warunkiem niezbędnym do wykorzystania tej koniunktury jest, żeby naród polski nie przyglądał się bezczynnie i obojętnie temu, co na szczytach drabiny społecznej wyprawiają jego władcy".
 
Jesteśmy My i Oni są. Oni to ludzie inaczej myślący, działający jak osoby należące do innej cywilizacji, zachowujący się jak najeźdźcy w obcym kraju. Socjalizm międzynarodowy w wielkim państwie Unii Europejskiej, a jak WAM się POLAKOM socjalizm nie podoba, to po naszych rządach może być nawet potop – byle WŁADZY nie przejęła partia oparta na narodzie.
 

 

KOMENTARZE

  • oczywiście że istnieje....
    nie wiem tylko czy linia podziału idzie dokładnie tak jak autor to opisał ale z pewnością okrągły stół to było dogadanie się żydów z chamami, wiedzieli że jeśli tego nie zrobią i nie będą współpracować to przepadną. Na dziś na pewną widzę puławian, tzn prowadzą swoją antypolską politykę dosyć jasno wytyczoną drogą natomiast czy pis należy w tak bezpośredni sposób łączyć z chamami? Mam wątpliwości...
  • @marek em
    Kazdy podział na biale i czarne nie oddaje wiernie rzeczywistości... gdy szare zajmuje 98%, czyli gdy oceniający szarości nie bierze pod uwage, to nie znaczy, ze nie ma białego i czarnego - jest!

    Ja tez mam duże watpliwości czy bezposrednio czy pośrednio PiS należy laczyc z chamami - jest to uproszczenie wielkie, ale zbliża nas ciut ciut do oglądu dokonanego przez Jedlickiego

    Pozdrawiam
  • @thot
    zgadzam się, na pewno w pisie można odnaleźć wątki opisane przez autora ale obraz całości nie pasuje, sam fakt bycia socjalistą to za mało z drugiej strony jak się zastanowić nad wcześniej dla mnie niezrozumiałym odstąpieniem kaczyńskich od idei całkowitej lustracji co przecież uratowało puławianom skórę to....
  • @berecik
    > Dletego dziś każdy rozumny Polak nie myśli dziś o walkach
    > frakcyjnych w PZPR bo to zamierzchła przeszłość ,

    Niemniej historię warto znać, bo jednak czasem się powtarza. Analogia tamtych podziałów frakcyjnych do dzisiejszych jest bardzo trafna. Wtedy rządząca władza podzieliła się na frakcje ostro zwalczające się nawzajem personalnie, ale obie frakcje pozostawały wspólnie przy fundamentach PRL-u - socjalizmie sowieckim i bycie satelitą ZSRR - czyli pozostawali zgodni co do ustroju i braku niepodległości.

    Dziś jest bardzo podobnie. PO i PiS ostro się zwalczają personalnie, ale wspólnie wspierają fundamenty III RP, czyli socjaldemokrację i Polskę jako prowincję UE - czyli znów pozostają zgodni co do ustroju i braku niepodległości.
  • kolego berecik
    w każdej drużynie mogą pojawić się podgrupy, im ona większa tym większe na to szanse tym bardziej, że chodzi o podział kasy. W tym przypadku żydom oprócz kasy chodziło o rząd dusz - vide michnik i inne mendia - a chamom oprócz tego żeby nie zawisnąć na stryczku o to aby z właścicieli de nomine państwowego majątku stać się legalnie, w glorii chwały ludzi honoru właścicielami de facto. Stąd konflikt kwasek - miller co jest przykładem na podziały w grupie chamów czy sprawa michnik - rywin czyli klasyczna próba dogadania się chamów z żydami. Tego typu próby porządkowania rzeczywistości są bardzo ważne dla rozumienia przyczyn zjawisk społeczno-polityczno-gospodarczych w prl bis. W jedny się zgodzę, że trzeba się jednoczyć ale nie można popełnić przy tym błędó w początków lat 90 kiedy prawica była sysytematycznie dzielona i rozbija co dawało asumpt mendiom do jej wyśmiewania a to z kolei miało ogromny wpływ na wyniki wyborów. Dziś już szkoda czasu na stawianie na konia trojańskiego czy też koni trojańskich a tych dalej jest pełno - wieć tym bardziej nie rozumiałem i nie rozumiem do dziaś dlaczego kaczy ńscy przerwali projekt pełnej lustracji. Może Pan, panie kolego berecik może to logicznie wytłumaczyć bez zbędnego napinania się? Hę...?
  • @GPS.65
    :)
  • @berecik
    Widzisz tylko to co już znasz i masz nazwane....nie znasz nazw kwiatów na lące, nie wiesz co to są kaczeńce, romany itp - to mówisz tylko o łące, a nie o kwiatach

    To nie ja napisałem 40 lat temu Żydzi i Chamy... nie wiem po jaką cholerę autor wprowadzil do swego eseju Żydów
  • Walka o władzę, pieniadze i wpływy pomiędzy tymi
    dwoma grupami jest jednym z kluczowych wątków najnowszej historii Polski
    niektórzy porównują ich do dwóch mafijnych koterii.

    !968 rok a grupa "polskich chamów" przystępuje do ofensywy następują zmiany w strukturach PRL-u przybierające charakter antysemickich czystek.
    1980 rok wykluczona z kręgów władzy ustrojona w piórka demokratów "grupa żydowska" przenika do struktur Solidarności.
    1989 - umowa i podział władzy- "grupa żydowska" powraca w glorii i chwale do oficjalnego nurtu społ.- polit.
    2002 - "Afera Rywina" - rosyjski Żyd Lew Rywin notabene agent II departamentu prlowskiego MSW pośredniczy pomiędzy "polskimi chamami "z SLD a "Żydami" proponując Michnikowi słynny deal 17,5 mln $ za możliwość kupna Polsatu i zaniechania krytyki sld.
    Rozpoczyna się krótki trwający do 2005 roku okres " złej współpracy" pomiędzy tymi grupami
    w 2004 "polski Żyd" Borowski wyprowadza z sld cześć działaczy i zakłada tzw. socjaldemokrację.
    Po wyborach w 2005 roku następuje ponowna konsolidacja przeciw "polskiej ksenofobii". pomimo wyraźnej spolegliwości Lecha Kaczyńskiego wyrażanej w stosunku do żydowskiego lobby sojusz polskojęzycznych koterii odzyskuje utraconą na chwilę kontrolę.

    Tak to widzę. Ciekaw jestem innych opinii.
  • @berecik
    "to się nie sprzedaje"
    owszem kłamstwo a nawet nie kłamstwo lecz mit ma wyższe notowania od prawdy na wirtualnej medialnej giełdzie. napisałem medialnej giełdzie ponieważ to tam większość Polaków skupia swoją uwagę.
  • Podział jest poziomy.
    W czasie tzw. "transformacji ustrojowej" polegającej na przepoczwarzeniu się PRL-u w PRL-bis stworzono polską scenę polityczną w ten sposób, że przemieszano ludzi obu frakcji w różnorodnych partiach politycznych i dodano jeszcze do tego tzw. środowisko liberalno-katolickie. Zabezpieczono w ten sposób wpływy nomenklatury postkomunistycznej po przez swoisty pat będący wynikiem wzajemnej wewnętrznej kontroli wynikający z równowagi sił. Walki jakie się w tym czasie toczyły- czego doświadczaliśmy jako obserwatorzy zewnętrzni- były spowodowane tymczasowym zachwianiem się równowagi pomiędzy tymi frakcjami w poszczególnych frakcjach. Zwróćmy uwagę, że te walki ujawniające się w spektakularnym nagłośnieniu afer, agentów oraz tajemniczymi "samobójstwami" itd. nagle po jakiś czasie ustają i następuje po nich uspokojenie co jest wynikiem opanowania sytuacji i polega na przywróceniu równowagi na scenie politycznej.
    Czy nie tak samo się działo w czasach PRL-u?
    Jest jeszcze jedna charakterystyczna cecha tego systemu swoistej samoobrony, a mianowicie wszystkie siły wykreowane przez okrągło stołowe porozumienie ponad podziałami solidarnie i skutecznie zwalcza w zalążku powstanie oddolnych inicjatyw społecznych. Dzieje się tak dlatego, że inicjatywy takie mogą się wymknąć spod kontroli i obalić tenże układ, a w dalszej kolejności dokonać rozliczeń z nim- tego oni obawiają się najbardziej i jest to jednocześnie najmocniejsze spoiwo układu- WSPÓLNE ZAGROŻENIE.
    Pozdrawiam. Uważam, że temat należy pogłębić o personalia aby całkowicie móc zdiagnozować problem.
    AdNovum
  • Errata
    w zdaniu 3 zamiast -"...równowagi pomiędzy tymi frakcjami w poszczególnych frakcjach"
    powinno być- "..równowagi pomiędzy tymi frakcjami w poszczególnych
    partiach"
    AdNovum
  • @AdNovum
    Nazwiska nic nie dadza...dzisiaj to jest Abacki, jutro zastapi go w 100% babacki. To jest slepy tor. Liczy się tylko to aby Naród Polski nie wytworzył swoich elit, ktore nie da sie przekupic, i aby te elity nowe nie odsunęły obecnych wybrańców od koryta. myślę, że TE nazwiska to pionki, zasłona dymna - prawdziwe decyzje powstaja w innym miejscu, a oni sa tylko kukiełkami

    Masz rację pisząc: "wszystkie siły wykreowane przez okrągło stołowe porozumienie ponad podziałami solidarnie i skutecznie zwalcza w zalążku powstanie oddolnych inicjatyw społecznych. Dzieje się tak dlatego, że inicjatywy takie mogą się wymknąć spod kontroli i obalić tenże układ, a w dalszej kolejności dokonać rozliczeń z nim- tego oni obawiają się najbardziej i jest to jednocześnie najmocniejsze spoiwo układu- WSPÓLNE ZAGROŻENIE".
  • @thot
    "Nazwiska nic nie dadzą..dzisiaj to jest Abacki, jutro zastąpi go w 100% babacki"- zgadzam się z tym, że oni się zamaskowali, ale w papierach urzędowych jest pozostawiony ślad i wzt. żadne nawet najlepsze zamaskowanie się nic nie da. Natomiast nie dziwi w tej optyce dlaczego zaraz po 1989 roku tak sprawnie i za pełną zgodą wszystkich sił politycznych ustawę o ochronie danych osobowych. Widać po tym, że oni właśnie tego ujawnienia, rozsupłania ich genealogii i powiązań rodzinnych najbardziej się obawiają. Jeśli my zaś chcemy zwyciężyć z wrogiem najpierw musimy go rozpoznać.Tym bardziej, że wróg się bardzo dobrze maskuje i wczoraj był on "Abackim, jutro zastąpi go w 100% babacki".
    Obecnie tylko ustawa o ochronie danych osobowych takie zdemaskowanie bardzo utrudnia, gdyż nawet wtedy gdy już się rozszyfruje całą drogę jaką przeszedł delikwent i jego bliscy od "Abackego do babackiego" to ujawnienie tego faktu w postaci upublicznienia jest przestępstwem bardzo gorliwie ściganym przez ich prokuraturę.
    Oczywiście, że jak twierdzisz "Te nazwiska" mogą się okazać tylko pionkami, ale ci co sterują muszą się właśnie nimi "tymi pionkami" posługiwać aby realnie rządzić. Dlatego też należy "Te pionki" zdemaskować i odsunąć od instrumentów dających możliwość decydowania o Nas i o całym kraju.
    AdNovum
  • @CzarnaLimuzyna
    "Ciekaw jestem innych opinii".
    Zgadzam się po za ostatnią datą.
    AdNovum
  • @AdNovum
    Pomyśl. Maja bezpiekę...mogą zrobic takie dokumenty jakich my oczekujemy....ale my mamy pamięć...ci ludzie żyli kiedyś, dziadowie nasi ich znali ich dziadkow.....jest pewna trudnosc z osobami przesiedlonymi....tam slady zatarte są

    Jak pomyślisz, to wymyslisz co nalezy zrobic....pozdrawiam
  • PEŁNA ZGODA: @AdNovum:
    "należy "Te pionki" zdemaskować i odsunąć od instrumentów dających możliwość decydowania o Nas i o całym kraju."

    A jakie jest prawdopodobieństwo, że Kaczyńscy również byli realizatorami wersji "syjonistycznej"? Co mogłoby na to wskazywać:

    Polityka proamerykańska, zero negatywów o Izraelu w Palestynie, ale o Rosji w Gruzji - owszem (w wojnie w Gruzji Izrael stracił lotniska do międzylądowań w drodze do Iranu), długi za PIS rosły w podobnym tempie (%) co za wszystkich innych rządów, administracja też. No i brak pełnej lustracji. Może ktoś coś dodać?

    Pozdrawiam,
  • thot
    Na pytanie co trzeba zrobić, odpowiem:
    1/ Wspierać całą mocą tą siłę polityczną, która nie zawaha się po zwycięstwie wyborczym unieważnić wszystkie akty prawne konserwujące uzgodnienia okrągłego stołu, w tym także te dotyczące ochrony danych osobowych.
    2/ Zwalczać z całą mocą wszystkie siły polityczne, które konserwują efekty uzgodnień w Magdalence, poprzez obnażanie zakłamania i antypolskiego charakteru ich egzystencji.
    3/Chcąc naprawić państwo trzeba bezwarunkowo i bezkompromisowo rozliczyć całe zło, zarówno od strony decyzyjnej jak i personalnej, muszą być podjęte skuteczne metody walki w obronie żywotnych interesów państwa i narodu, co nie stoi w sprzeczności z zasadami demokracji, a wręcz przeciwnie, ją wzmacnia.
    4/ Trzeba podjąć działania renegocjacyjne warunków naszej akcesji do Unii Europejskiej, wykazując brak równości praw. Jeżeli nie będzie możliwości zmiany tej niekorzystnej sytuacji trzeba zawiesić naszą przynależność lub z niej zrezygnować.
    5/ Polacy muszą stworzyć mechanizmy prawne, które nie dopuszczą do powrotu starego antynarodowego sposobu zniewalania Polaków (konstytucja, ordynacja wyborcza, kontrola obywatelska organów władzy, pro- narodowe programy rozwoju...).
    Reszta spraw (tu wskazałem, w moim przekonaniu te najważniejsze) wyniknie z dialogu społecznego władzy z obywatelami, czemu pomagać będą media publiczne, działające w interesie narodu.
  • @Marek Toczek
    Prawie pełna zgoda, tylko jedno ale...nie jestem demokratą...uważam że taka demokracja szkodzi państwu, czyli służy siłom wrogim państwu i Narodowi

    Pozdrawiam
  • @Autor
    A co Pan zrobił dla wdrożenia?

    http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/12720,michnik-przychodzi-noc-dlugich-nozy-czy-noce-moskiewskie
  • @Grzegorz Rossa.
    Jak spotkamy sie we Wrocławiu na piwie to Ci powiem na ucho
    :)
  • @thot
    Posłużę sie cytatem z ksiązki prof. Włodzimierza Bojarskiego pt. "Jaka Polska?" - " Ile potrzeba Polakom wolności? Tyle ile trzeba, ani więcej ani mniej." I tu leży sedno, demokracja ma służyć narodowi i jego prawowitym przywódcom do mądrego sprawowania władzy w zgodzie z interesem Narodu. Są prawa i obowiązki obywateli względem swojego państwa i każdy, bez wyjątku musi im sprostać. Ta zasada jeśli jest uczciwa powoduje, że państwo krzepnie jak nie to mamy to co mamy. Każda inna fasowana dla czyichś potrzeb "demokracja" to fałsz i obłuda, to mechanizm zniewalania.
  • @Marek Toczek
    Pełna zgoda co do demokracji...w wojsku demokracja jest tylko pod prysznicem

    :)
  • @Marek Toczek
    Czytając postulaty podane 12.05 o godz. 20.41.38
    - rozumiem, że na pewno nie jest Pan zwolennikiem PiS.
    To zapraszam na polacy.eu.org

    Idee zwiazane z Cywilizacja Polska - są jedynym wyjściem z obecnego klinchu. Ale to wymaga pracy i poświęcenia.
  • @Antoni
    Mój bezkrytycyzm martwi Ciebie? Nie martw się za mnie. Krytycyzmu jest u mnie dostatek.

    Problem nie leży w tym aby krytykowac, krytykować...tylko aby czyjas krytyka inspirowała Ciebie i mnie i innych - do wypracowania najlepszego rozwiązania.

    Gdy uprawia się krytyke dla krytyki, w celu umocnienia swojego niezlomnego stanowiska - to krytyka nie byla częścia dialogu.... tylko ujadaniem.

    Co do mediów masz rację - to musi byc, lacznie z moralnościa chrześcijanską - fundamentem zmian
  • @thot
    "- to musi byc, lacznie z moralnościa chrześcijanską- fudamentem zmain"- ZGODA W 100%.
    I dlatego obecnie podważa się ten fundament moralności chrześcijańskiej aby nie móc dokonać jakichkolwiek zmian.
    Bez tego fundamentu możliwe jest dokonywanie zmian zasad podczas gry i O TO TU WŁAŚNIE CHODZI ABY NIE BYŁO REGUŁ GRY.
    Pozdrawiam.
    AdNovum
  • @thot
    Tak jest na świecie, że wojsko, kościół i kilka innych organizacji funkcjonuje, z pomyślnościa dla swych misji, nie w duchu demokracji, ale hierarchii. Demokracja sprawdza sie przede wszystkim tam gdzie istnieje wysoka świadomość wspólnych celów i system sprawiedliwości, który strzeże pryncypiów. Do tego nam jeszcze daleko, stąd mamy to co mamy. Ale nie traćmy nadzieji, Krakowa też nie zbudowano szybko. Pozdrowienia.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Dzięki za zaproszenie, byłem, gratuluję. Przeglądam wiele ciekawych i wręcz nudnych stron, to pozwala szerzej poznawać nasze otoczenie. Nie na wszystko jednak wystarcza czasu. Na Pana stronie czułem sie dobrze, ciekawe tematy. Proszę jednak abyśmy zwierali szyki, bo działając w rozproszeniu nikt nie zrozumie o co nam chodzi. Nie śmiem proponować czasowego wyciszenie aktywności u "siebie", po to by wyraźnie akcentować kierunek działania w NE. Ale to Pana i kolegów decyzja.Tu na NE dzisiaj jest znacznie więcej osób, także tych którzy błądzą. Tutaj mówimy o wielu sprawach.
    Jeśli chodzi o PIS i moje względem niego odniesienia, to nie zupełnie tak. PIS to duża organizacja polityczna, jest tam wielu wspaniałych ludzi, patriotów, ale są też tacy, których działania nie akceptuję. Stąd nie ma bezwarunkowego poparcia, ale rozmawiać trzeba. Pozdrawiam.
  • @autor
    Małe uszczegółowienie kilku faktów w temacie walki puławian z natolińczykami.
    Rozpoczęcie akcji protestacyjnej robotników w Radomiu w 1976 r. spowodowało uaktywnienie się grupy Antoniego Macierewicza i Piotra Naimskiego - powstał Komitet Obrony Robotnikow (KOR). W jego skład weszło m. in. paru masonów i kilku trockistów-internacjonalistów młodszego pokolenia, pochodzenia żydowskiego oraz ich przyjaciele (Ludwik Cohn, Jacek Kuroń, Edward Lipiński, Jan Józef Lipski, Aniela Steinsberowa, Adam Szczypiorski, Adam Michnik i inni). W praktyczne działania włączyli się także: Władysław Frasyniuk, Karol Modzelewski, Henryk Wójec, Zbigniew Bujak oraz Lech i Jarosław Kaczyńscy. Część osób z wyżej wymienionych dała sie poznać wcześniej jako tzw. "komandosi"- dobrze zorganizowana i sprawna grupa przygotowana do działań antyrządowych. Adam Michnik, Jan Lityński, Seweryn Blumsztajn, Henryk Szlajfer oraz Jacek Kuroń to organizatorzy strajków studenckich w 1968 r. Nie ulega watpliwosci, że obydwa te wydarzenia to próba obalenia pozycji natolińczyków.
    Ci "wrażliwi patrioci" na robotniczą, polską krzywdę kilka lat później nie byli już tacy chętni do kontynuacji rozpoczętego dzieła. Kiedy padały kolejne zakłady pracy i robotnicy milionami zasilali rzeszę bezrobotnychoni byli już ekspertami, autorytetami, wybrańcami narodu na najwyższych stanowiskach w państwie i jeden Bóg wie czym jeszcze. I ten stan rzeczy trwa nadal. Pozdrowienia
  • @ autor
    Uciekło mi zakończenie, przepraszam.
    KOR stanowił wprawdzie mało liczebną, ale niezwykle zwartą grupę, w pełni świadomą swych celów. KOR korzystał, nie wiedzieć czemu, z dużej tolerancji i pobłażliwości władz państwowych (szefem MSW był gen. M. Kiszczak). Był silnie wspierany przez organizacje zagraniczne w tym Radio Wolna Europa, a także Klub Inteligencji Katolickiej. W II poł. lat 80-tych szczególnie istotne dla KOR było wsparcie finansowe i techniczne ze strony zorganizowanego w Brukseli biura "Solidarności" kierowanego przez Jerzego Milewskiego, późniejszego ministra w kancelarii prezydenta L. Wałęsy i prezydenta A. Kwaśniewskiego. KOR działał dynamicznie i profesjonalnie (skąd tacy mało znani ludzie, bez znaczących osiągnięć mieli taką wiedzę i taką skuteczność?), szybko wchodzili w środowisko robotników. Czołową postacią był tytaj Bronisław Geremek, który wraz z Tadeuszem Mazowieckim i Andrzejem Stelmachowskim z KIK szybko zyskali statusi doradców powstającej "Solidarności". W kolejnym kroku do dominacji, stali się reprezentantami środowiska robotników w rozmowach z władzami państwa. A później był stan wojenny, "okrągły stół", dołączyli nowi "reformatorzy" i zorganizowano nam 20 lat transformacji ustrojowej. Pozdrawiam.
  • @Marek Toczek
    " Proszę jednak abyśmy zwierali szyki, bo działając w rozproszeniu nikt nie zrozumie o co nam chodzi. Nie śmiem proponować czasowego wyciszenie aktywności u "siebie", po to by wyraźnie akcentować kierunek działania w NE."

    To nie tak. jak na razie nE stanowi pewne otwarcie medialne, ale nie reprezentuje jakiejś konkretnej idei.
    Wiecej. Widzę wiele osób, które tylko pozornie "walcza o polskość".

    Zatem. Nasza idea jest jednoznaczna i czysta. Jeśli rozważy to pan - to przekona się, że tylko wokół niej można budować wspólnotę.
    Inaczej się nie da.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    W szczerość idei nie wątpię. Będę śledził bieg wydażeń, zobaczymy. Mam nadzieję, że już niedługo będziemy bardziej usatysfakcjonowani. Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY