Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
66 postów 556 komentarzy

KONTRREWOLUCJA

thot - Krzysztof Chrobot - Polak, antysocjalista. - „thớt” w języku wietnamskim oznacza „płyty tnące”lub „deska do krojenia” http://www.djoles.pl/mp3/pobierz/937039,detektyw-inwektyw-deska-do-krojenia.html

Socjalista-chrześcijanin, gorszy jest od socjalisty-bezbożnika!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Właściwie mówiąc nie bardzo się lękamy tych wszystkich socjalistów (…) jest wśród nich niewielka grupa ludzi osobliwych: to są ci, którzy w Boga wierzą, chrześcijanie, a jednocześnie socjaliści. To straszni ludzie! " (Fronda, blog z 27.07.2010r.)

 

 Wdrażanie idei socjalistycznych można porównać do wznoszenia staro-testamentowej wieży Babel; jest próbą dorównania Bogu w tworzeniu raju na Ziemi.


Wybierając socjalizm, wybieramy koncepcję cywilizacyjną obcą Narodowi Polskiemu, tracimy nieświadomie poczucie rzeczywistości metafizycznej i elementu boskości w człowieku.

 „Precz z jaśnie wielmożnymi dziedzicami, precz z utracjuszami, tyś powinien zamieszkać w tych pałacach, a do okopów wpędzić tych, co się obojętnie przyglądali twej biedzie. Ta ziemia, której broniłeś, tobie ma przypaść, a ty, chłopie, który pracowałeś w pocie czoła po dworach pańskich za marne pomieszczenie po czworakach i garść soczewicy, który trząsłeś się na widok pana rządcy, ty, którego widok oblicza jaśnie pana wprawiał w drżenie i strach zarazem, tak że na nogach twych porcięta ze strachu latały jak na wrzecionie.

Ty chłopie, ty robotniku, odetchnij dziś całą piersią, bo odtąd tobie kłaniać się będzie twój ciemiężca, odtąd on drżeć będzie przed tobą. Bóg tak sprawił, że poniżani będą wywyższeni”.

Przemówienie ks. Eugeniusza Okonia, wygłoszone na wiecu chłopskim 6 listopada 1918 r. pod pomnikiem Bartosza Głowackiego w Tarnobrzegu

Księża, którzy obecnie z całą zaciekłością atakują liberalną gospodarkę, niezależną od aparatu państwowego, SĄ SOCJALISTAMI! Są takimi samymi socjalistami jak księża skupieni przy powstawaniu PRLu w Ruchu „księży postępowych”

  (post niniejszy opracowałem na podst. art. Tomasza Potkaja -Tygodnik Powszechny Nr 36 (2774), 8 września 2002) http://www.tygodnik.com.pl/numer/277436/potkaj.html

 1 września 1949 roku w auli Politechniki Warszawskiej półtora tysiąca delegatów, przybyłych na kongres zjednoczeniowy nowo powstałej organizacji kombatanckiej ZBOWiD (Związek Bojowników o Wolność i Demokrację). 

Wśród przybyłych było także 45 księży katolickich. Razem z innymi wznosili okrzyki „Stalin, Stalin!!!”. Potem: „Bierut, Bierut!!!”. Razem z innymi bili brawo, gdy kolejni mówcy piętnowali „antypolską politykę” Watykanu. „Żadna siła nie postawi większości polskich księży poza nawiasem nurtu dominującego w społeczeństwie polskim” – zapewniał z trybuny ksiądz Zygmunt Pasternak.

 Ruch „księży postępowych” (jak określali się oni sami) lub inaczej „księży-patriotów” (jak z nutką ironii nazywali ich inni) jest jedną z najsmutniejszych kart w powojennej historii polskiego Kościoła. 

 Centralny organ „księży-patriotów” nazwano „komisją”

 W ciągu kilku miesięcy utworzono struktury regionalne tzw. komisji

 Pod koniec lutego 1950 r. zjechali do Warszawy delegaci z 32 okręgów na pierwsze plenarne zebranie „księży-patriotów”

 W przyjętej deklaracji ideowej znalazło się stwierdzenie: „Jeśli chodzi o wiarę – jesteśmy całkowicie zgodni z episkopatem, jeśli jednak chodzi o poglądy społeczne i polityczne – jesteśmy z ludem polskim”. 

 Polscy Biskupi nie tolerowali „postępowców”.

 Ks. Konarski został odwołany z funkcji dziekana, a kolejni uczestnicy ruchu „patriotów” otrzymali wezwania na rozmowę do swoich zwierzchników. Latem 1950 r. w pałacu arcybiskupim w Krakowie księża „postępowi” Boczek, Stopka, Izowski, Bonorowski, Pawlaczyk, Zork i Wyrobisz otrzymali od kardynała Sapiehy kategoryczny zakaz uczestniczenia w ruchu. Większość usłuchała. Najbardziej oporny ks. Boczek został zawieszony w czynnościach kapłańskich i skierowany na przymusowe rekolekcje do klasztoru.

Jesienią tego roku wszyscy księża „postępowcy”otrzymali dekret watykański o ekskomunice duchownych za sprzeniewierzenie się Kościołowi i zarządzenie prymasa, zabraniające – pod karą jej zastosowania – brania udziału w organizacjach i zebraniach politycznych bez zezwolenia biskupa. 

Ksiądz Stanisław Owczarek, w swoich wspomnieniach pisał: „Idąc ramię w ramię z polskimi komunistami i socjalistami (...) w swoim sumieniu byłem spokojny, że nie robię niczego przeciwko Kościołowi (...), że służę obiektywnie słusznej sprawie”.

W 1952 r. komisja księży przy ZBOWiD liczyła już 485 członków, ale byli oni w stanie zmobilizować do udziału w zjazdach ponad tysiąc duchownych z całej Polski

 Można przyjąć, że ruch „księży-patriotów” jesienią 1950 r. obejmował 10 proc. wszystkich kapłanów. 

Nie wszyscy księża z grupy »patriotów« byli tajnymi współpracownikami Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, ponieważ idiotów „wierzących w dobro socjalizmu”, nie trzeba było werbować!

 27 stycznia 1953 r., po trwającym tydzień procesie, krakowski sąd wojskowy wydał wyroki w sprawie „ks. Lelity i innych agentów wywiadu amerykańskiego”. Siódemka oskarżonych związana była z kurią krakowską, zapadły kary wieloletniego więzienia i trzy wyroki śmierci. 

W procesie w roli obserwatorów uczestniczyło około 40 księży, członków koła przy ZBOWiD, dowożonych do gmachu sądu autobusem. W styczniowym numerze organu komisji „Ksiądz Obywatel” ukazał się komentarz: „Rumieniec wstydu pokrywa oblicze każdego uczciwego kapłana-Polaka, na wspomnienie czynów, których dopuścili się księża z kurii krakowskiej (...). O zdradzieckiej robocie księży krakowskich wiedzą ich biskupi. Wiedzą i milczą. Biorą ich pod swe ochronne skrzydła do pracy w kurii”. I dalej: „Zarząd Kościoła w Polsce winien znaleźć się w rękach kapłanów, związanych z polskim narodem nie tylko miejscem urodzenia i językiem macierzystym, ale w rękach takich kapłanów, którzy służąc Kościołowi jednocześnie całą duszą (...) będą służyć ojczyźnie”. 

30 stycznia 1953 r. prezydium Głównej Komisji Księży podjęło uchwałę, domagając się usunięcia z kurii biskupich księży „znanych z antypaństwowej postawy i działalności”.

 Okręgowe komisje zaczęły słać podobne pisma do swoich biskupów. 
Pierwszym krokiem do awansów przychylnych reżimowi duchownych było usunięcie (w styczniu 1951) przez władze pięciu administratorów apostolskich z diecezji na ziemiach zachodnich (Wrocław, Opole, Gorzów, Gdańsk i Olsztyn). W ich miejsce kapituły wybrały wskazanych przez władze wikariuszy kapitulnych (prymas Wyszyński uznał wszystkie nominacje, nie chcąc doprowadzić do schizmy). 

Ruch » księży postępowych« był najliczniejszy na „ziemiach odzyskanych” i dlatego wybory na tych terenach wygrywało SLD (a obecnie PO), bo partie te są jednoznacznymi wrogami Kościoła Katolickiego. Powodem tego stanu jest brak zakorzenienia „przesiedleńców” oraz status społeczny ich przodków (znaczna ilość była przed przesiedleniem parobkami oraz małorolnymi chłopami)! Ksiądz w Tarnowskiem czy Rzeszowskiem mógł sobie pozwolić na sprzeciw wobec władzy, bo wiedział, że może liczyć na parafian. Na „ziemiach odzyskanych” parafianie byli socjalistami. 

Przez ruch „księży-patriotów” przeszło ok. 1.500 księży.

Formalne podstawy do umieszczania proreżimowych księży w strukturach kurii biskupich przyniósł dekret Rady Państwa PRL „O obsadzaniu duchownych stanowisk kościelnych” z 9 lutego 1953 r. To ten dokument spowodował słynne non possumus prymasa Wyszyńskiego. 


 

KOMENTARZE

  • Dzięki za przypomnienie.
    Czy czasem teraz nie mamy to samo?
  • @Autor
    Dobry tekst!
    Przy okazji przypomnę brunatnych socjalistów z Bawarii.

    Pozdrawiam.
  • Ciąg dalszy ...
    Poniżej zamieszczamy artykuł nadesłany niedawno do Wrocławskiego Komitetu, który zdaje się dopisywać ciąg dalszy do historii zasygnalizowanej przez autora.

    Redakcja Serwisu
    http://www.wroclawskikomitet.pl/


    Oklaski dla Gazety Wyborczej
    Posted on 7 Styczeń 2012 by rzeczpospolitapolska

    Żydzi przechytrzyli samych siebie i uświadamiają Polaków
    Ten tekst adresowany jest przede wszystkim do tych katolików polskich, którzy czują się w obowiązku bronić Kościoła Katolickiego (KK), jako świętości i wspólnego chrześcijanom dobra.
    Chcę jednak wyjaśnić i mocno podkreślić, że jako katolik przywiązany do uniwersalistycznych wartości etyczno-moralnych katolicyzmu rozumiem, cenię i popieram obrońców świętości wiary-religii katolickiej. Jednak obrony tej nie mogę utożsamiać z jednoczesną obroną świętości KK, który wraz ze swoją hierarchią pełnił i pełni rolę instytucji realizującej wyłącznie własne cele polityczne (w tym obronę materialnej pozycji hierarchii), które sprzeczne były i są, zarówno z interesami narodu i państwa, jak i z zasadami etyki katolickiej.
    Świątobliwe maski opadają – KK odsłania prawdziwe oblicze
    Nie jestem odbiorcą żydo-mediów z upodobania. Ale od czasu do czasu robię przegląd prasy, tzn. przeglądam antypolskie szmatławce, co, jak się okazuje, pozwala obnażyć obłudę, kłamstwo i rzeczywiste cele wrogów Polski i Polaków. Okazuje się także, że nasz wróg nie jest tak bardzo „cwany” i sam, dobrowolnie, dostarcza nam „na tacy” ważne informacje o własnej antypolskiej działalności.
    Żydowska Gazeta Wyborcza z dn. 5-6.01.2012 na str.2 zamieściła notatkę pt. „Święty Grzegorz dla Mazowieckiego i Findeisena”. Dowiadujemy się z niej, że to najważniejsze odznaczenie papieskie, jakie może otrzymać osoba świecka za wybitne zasługi dla KK, zostało przyznane T.Mazowieckiemu (1957 – był współzałożycielem Klubu Inteligencji Katolickiej) oraz W.Findeisenowi (1986-1990 przewodniczył Społecznej Radzie Prymasowskiej przy prymasie J.Glempie). Ordery w imieniu papieża wręczał kard. K.Nycz – tak, ten sam, który kilka lat temu w wywiadzie dla żydo-mediów oznajmił, że III RP nie potrzebuje już katolików pokroju ks.kard. S.Wyszyńskiego – Prymasa Tysiąclecia.
    Tych dwóch odznaczonych papieskim orderami Żydów miało też i inne zasługi dla KK (ale nie dla katolików polskich), o których jakoś dziwnie owa hierarchia pamiętać nie zamierza.
    T.Mazowiecki był jednym z tych żydowskich „intelektualistów”, którzy w 1953r. pisali paszkwile oskarżające bpa Cz.Kaczmarka o dążenie do obalenia żydo-bolszewickiej władzy PRL. Bestialsko torturowany przez żydowskich oprawców został zwolniony z więzienia i zrehabilitowany w 1956r. po dojściu W.Gomułki do władzy, czyli po odsunięciu żydostwa z kierowniczych funkcji w państwie.
    W.Findeisen – agent SB, uczestnik obrad „okrągłego stołu”, w wyniku, którego kolejne żydo-rządy demontują i niszczą Państwo Polskie będące w istocie własnością katolickiego w większości polskiego społeczeństwa.
    Komentarz jest tu chyba zbędny. Sam tytuł notki z GW wystarczająco objaśnia nam, czym jest dla Polski i Polaków KK i jego hierarchia.
    Czas spojrzeć prawdzie w oczy

    Co sprytniejsi polemiści – obrońcy KK mogą powołać się na słowa R.Dmowskiego, że przecież jako polski nacjonalista napisał: „(…) katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, lecz stanowi jej istotę.”
    Pod tym zdaniem R.Dmowskiego i ja podpisałbym się – w tamtym czasie – obiema rękami. Należy jednak uwzględnić fakt następujący, że nacjonalizm oznacza pragmatyczne myślenie polityczne, a R.Dmowski był właśnie najwybitniejszym polskim nacjonalistą. Tak więc, musiał sobie zdawać sprawę, że alians Polski z KK był dla naszego państwa zawsze szkodliwy.
    Prowadzone przez Polskę w interesie Watykanu wyniszczające nasz kraj wojny: z Rosją 1609-1618, ze Szwecją 1655-1660, z Turkami 1683-1699, przyśpieszyły upadek militarny i gospodarczy Polski (XVII w. to także całkowite opanowanie życia gospodarczego w Polsce przez mniejszość żydowską), czego skutkiem były zabory.
    Jednak R.Dmowski doskonale rozumiał, że występowanie przeciw KK, przeciw jego watykańskiej hierarchii, w okresie walki o restytucję Państwa Polskiego, byłoby pozbawione jakichkolwiek racji politycznych – powiększałoby tylko listę naszych wrogów. Poza tym hierarchia KK w Polsce w czasach R.Dmowskiego prezentowała postawy patriotyczne i narodowe.
    Współcześnie, gdy w Episkopacie Polski zdecydowana większość duchownych mająca pochodzenie żydowskie (zasługa nominacji JPII) prezentuje jawnie kosmopolityczne stanowiska i całkowity brak postawy narodowej, i w tym duchu podporządkowuje sobie księży w parafiach (nie wspominając już o celowo dobranym, indoktrynacyjnym charakterze kosmopolitycznych treści mszy św.), stwierdzenie oczywistego faktu wrogości KK wobec Polski i Polaków nie czyni żadnej szkody politycznej. Wręcz przeciwnie, może przynieść pozytywy w postaci otrzeźwienia wiernych i nie poddawaniu się indoktrynacji wrogiego nam KK i jego hierarchii.
    Na koniec oklaski dla żydowskiej GW i Michnika za systematyczne, choć przeciwne własnym zamierzeniom, wskazywanie rzeczywistych wrogów Narodu i Państwa Polaków – tak trzymać.
    Dariusz Kosiur

    http://wiernipolsce.wordpress.com/2012/01/07/oklaski-dla-gazety-wyborczej/
  • @Wrocławski Komitet
    Poruszone zostały tu kwestie, które rozważam, jako istotne, dla idei Cywilizacji Polskiej.
    Stosunek do KRK to jedna z nich.
    Po wrocławskiej prelekcji wydaje mi się koniecznym rozszerzyć niektóre wyjaśnienia odnośnie naszych relacji z Księstwem Moskiewskim.
    Problem poruszył też p. Dobrosz.
    O ile chodzi o czas późniejszy (wojny ze Szwecją i Turcją) - ocena jest stosunkowo łatwa.
    Jednak ta z Moskwą - wymaga innego ujęcia - właśnie z odniesieniem cywilizacyjnym.
    Na pewno umieszczę swoje uwagi w nowej, przeredagowanej wersji CP 2.0

    Tu jedynie sygnalizuję istotne zainteresowanie tematem, gdyż będzie to miało odniesienie w proponowanym odniesieniu do Rosji doby współczesnej i przewidywanych zmian jakie tam szybko mogą nastapić..
  • @autor
    Większość chrześcijan to socjaliści. Np. Katolicy.
    Jest to dla mnie kolejny powód do tego, by być przeciwnikiem katolicyzmu.

    Dziś socjalizm to być albo nie być dla Kościoła, który np. w Polsce finansowany jest z budżetu tzn. przez wszystkich podatników. Dlatego Kościół będzie zawsze bronił socjalizmu!
  • @Attonn
    "Większość chrześcijan to socjaliści."

    Taka uwaga, bez uzasadnienia, to bzdet.
    I na takich bzdetach buduje się niechęć do Kościoła.
    Nie mam nic przeciwko krytyce, ale uzasadnionej. Tak mam tylko przekonanie, że krytycy KRK - to durnie.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Podstawę dałem - na tą większość składają się głównie katolicy. Kościół zaś dowiódł tego, że chce socjalizmu poprzez np. konkordat. Dowodzi tego każda wypowiedź biskupa, krytycznie odnosząca się do podatku wyznaniowego czy innej formy zerwania dojenia obywateli przez Kościół za pośrednictwem państwa.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Na razie widzę, że durnie stoją po drugiej stronie - krytykują socjalizm, ale pchają ręce do moich kieszeni.
  • Teraz też są księża PO-trioci, czasy się zmieniają, zasada ta sama co za stalinizmu i kolejnych Bierutów
    Tyle że nie ma już Prymasa Tysiąclecia żeby z nimi zrobił porządek i wysłał na misje na Madagaskar, gdzieś do ludożerców, albo na dożywocie do cel zakonnych. Czy ci księża jeżeli byli wtedy młodzi, to obecnie nie są biskupami? Mogą mieć 80 i więcej lat.

    Jednak uogólnianie jakoby wszyscy byli socjalistami (czy agentami) jest nie do przyjęcia, poza tym to kwestia dokładniejszych definicji. Ludzie mający niski status przed 1939 nie są godni pogardy, istotne czy byli uczciwi, czy byli patriotami. Komunizm łamał i zwodził, podobnie jak nasza III RP... Przykre jest iż zwykle niewola dawała więcej takim ludziom od wolnej Polski, jakże to było pod zaborami z chłopstwem, mieszczanami którzy byli bydłem jak chłopi w oczach szlachty... żydzi mieli więcej praw! Awans społeczny milionów ludzi w PRL i to od ery krwawego stalinizmu... był faktem! Nie zakłamujmy historii w imię walki z PRL, prawda jest zawsze prawdą. Jednych zabijano, inni dostawali szansę od losu na mieszkanie, na wykształcenie, pracę rozwijającą, bo przecież kraj się odbudowywał, powstawał przemysł, produkcja naprawdę rosła, były innowacje. Nauka lepiej stała niż teraz. Socjalizm lepszy od III RP? Nie, ale III RP jest gorsza od tego czego oczekujemy.

    Na tzw ziemie odzyskane w dużej mierze poszli też przesiedleńcy z Kresów, często mieli swoje ziemie, domy. Też socjaliści? Łemkowie wysiedleni też socjaliści?

    Nie może być socjalista katolikiem w pełni. Jednak KNS jest pełne troski o los biednych, o prawa człowieka, więc co... KNS jest socjalizmem, Chrystus komunistą? Liberalizm potrafi wszystko poprzekręcać. Socjalizm, liberalizm - jedno diabelstwo z pnia masonerii.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY