Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
66 postów 556 komentarzy

KONTRREWOLUCJA

thot - Krzysztof Chrobot - Polak, antysocjalista. - „thớt” w języku wietnamskim oznacza „płyty tnące”lub „deska do krojenia” http://www.djoles.pl/mp3/pobierz/937039,detektyw-inwektyw-deska-do-krojenia.html

Kain i Abel

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pod postaciami Kaina oi Abla kryją się dwa modele ludzkości Zniewoleni ludzie z podziałem ról społecznych jak w mrowisku, konrolowani totalnie przez władców swiata ALBO wolni (ograniczeni wyłącznie miłoscią bliżniego). Jeszcze mozemy wybrać!

 Pierwsi rodzice mieli dwóch synów: Kaina i Abla. Kain był rolnikiem, a Abel pasterzem. Synowie postanowili złożyć ofiarę ze swoich płodów Bogu. Kain z pierwszych płodów roli, Abel z pierworodnych zwie­rząt ze swoich trzód. Bóg przyjął ofiarę Abla, ale odrzucił ofiarę Kaina.

Zastanówmy się, z jakiej przyczyny Bóg podjął taki wybór, wszak mógł przyjąć obydwie ofiary albo przyjąć tylko ofiarę Kaina.

Kain - z arabskiego kainu – kowal, oznacza, że człowiek może sam wykuwać sobie wartości, nie oglądając się na wartości wytyczone przez Boga – może w tym leży ta przyczyna odrzucenia ofiary Kaina?.

Dziedziczymy po przodkach grzech pierworodny, polegający na tym, że każdy człowiek musi nieuchronnie zrobić coś, może nawet wielekroć, co będzie przeciwne woli Boga. Słowo „grzech” pojawia się po raz pierwszy w nie znających Biblii), ale w odniesieniu do Kaina i Abla. Grzech kainowy jest przez nas dziedziczny w podświadomości. W takim genetycznym dziedziczeniu nie mamy prawa weta – „płody ludzkie” głosu (jak ryby) nie mają, bo w ustach mają wody płodowe (może stąd pochodzi powiedzenie nabrał wody w usta).

Adam i Ewa jedząc owoc z drzewa życia, pozyskali dostęp do nieśmiertelności (a nie utracili nieśmiertel­ność jak nas pouczają). Urodzili dzieci, które musiały umrzeć, które urodziły następne dzieci, które też musiały umrzeć. Droga do nieśmiertelności prowadzi tylko przez śmierć. Śmierć jest darem drzewa życia. Bez śmierci przodków nie byłoby dziedziczenia. Tylko dziedziczenie może prowadzić do zmian stanu zastanego, do regresu lub postępu. Nie byłoby postępu gdyby nie zerwany owoc z drzewa życia.

Bóg nie zna w swojej doskonałości odpowiedzi, co się stanie za miliard, miliom, sto lat za chwil kilka. Świat nie jest zdeterminowany. Nie istnieje napisana książka przyszłych ludzkich dziejów, którą można odczytać, o ile zna się odpowiedni język.

Można jednak śmiało powiedzieć, że Bóg zna różne możliwości rozwoju ludzkości i wie, że ta droga prowadzi do katastrofalnego efektu, bez względu na to, jakie rośliny przy tej drodze rosną, jaką pieśń śpiewają przemieszczający się po tej drodze ludzie, a idąc dalej…jacy ludzie wegetując twierdzą, że tylko oni prawdziwie żyją i sami tworzą tę drogę….wszyscy oni stanowią tylko tło dla tego wariantu drogi. Bóg dobrze wie, że dana droga może prowadzić do przepaści, o ile dążący nią pasterze stada ludzkiego wcześniej nie skręcą z niej na odpowiednim skrzyżowaniu (węźle możliwych dróg). Bóg też dobrze wie, że jakiś inny wariant drogi do przepaści nie prowadzi.

Bóg od zarania ludzkości wiedział, że pod postacią Kaina i Abla kryją się dwa modele istnienia ludzkości.

Pierwszy model ludzkości tworzą osoby uwielbiające wolność, dzikie (nie cywilizowane), nie interesujące się tworzeniem, nauką, pragnący jedynie żyć pełnią życia. Nie w głowie im jest zaistnienie możliwości, aby ktoś nakazał im przechodzić przez ścieżkę w lesie po zapaleniu się zielonego światła; nie w głowie im, iż ktoś nakaże im jaką długość i kształt mają mieć jedzone przez nich ogórki; nie w głowie im, że ktoś może zakazać im rodzenia większej ilości dzieci niż jedno; nie w głowie im, że ktoś da im jakiś papierek, aby mógł się na podstawie tego papierka w przemieszczać, że każe się meldować, udowadniać, że odcisk palca na tym papierku jest identyczny z odciskiem jego palca.…. Ludzie ci charakteryzują się totalną beztroskością o przyszłość, Bóg dał, Bóg wziął. Dobrym przykładem są plemiona koczownicze Buszmenów, Cyganów lub Indian. Dziki nie lęka się niczego. Dzicy nie tworzą książek, nie dlatego że nie potrafią czytać i pisać, bo tego mogliby się nauczyć - dla nich wiedza z książek jest wiedzą martwą. Książki życia noszą w sobie.  Po co pastuchowi świń znać wysokość Everestu lub gdzie leży Singapur. Model ten w Biblii jest uosobiony pod postacią Abla. Pasterz nie miał swojej ojczyzny, gnał stada tam gdzie był pokarm dla stada. Gnał tam, gdzie inni mu nie zabraniali gnać. W tym modelu panuje naturalna selekcja - zwycięża jak w świecie zwierząt: sprytniejszy i silniejszy.

         Drugi model ludzkości to ludzie prowadzący osiadły tryb życia. Ci ludzie nie marzą o przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Tacy ludzie chcą by matka ziemia wydawała takie płody jakie oni chcą. Aby ziemia rodzić mogła, ktoś musi ją uprawiać. W czasach Kaina i Abla człowiek nie zniewolił jeszcze zwierząt (sprawdź kiedy oswojono konia i krowę). Na polu Kaina musiał więc pracować niewolnik. Niewolnik to też człowiek – tylko zniewolony przez „pana”, właściciela tego niewolnika. Ludzie reprezentujące drugi model pożądają skarbów doczesności, gromadzą dużo tych „skarbów” po to, aby następne pokolenia miały co po nich dziedziczyć w spadku. Budują domy (świadomie rezygnując z oglądania co wieczór gwiaździstego nieba, rezygnują chętnie ze spania pod gołym niebem lub w przenośnym szałasie), wznoszą wioski, miasteczka oraz miasta molochy. Im więcej posiadają tym bardziej boją się dzikich, którzy nie posiadając nic, a widząc majątek osiadłych, chcą też posiadać to, co przez wiele pokoleń osiągnęli „osiadli ludzie”. Osiadli ludzie boją się, że pewnego dnia dopadną ich ciemni ludzie, aby zagrabić ich skarby. Prostacy przyjdą podpalać, siać zniszczenie i śmierć, przyjdą, przyjdą, przyjdą,… wiedzą, że to tylko kwestia czasu…. trzeba więc zrobić wszystko aby drugiego człowieka zniewolić, aby ochronić swoje doczesne skarby.

Ludzie reprezentujący drugi model, po rewolucji francuskiej, religię zmienili w mit, a mit ten na naszych oczach obecnie skutecznie uśmiercają. Nie ma Boga - twierdzą, to my ludzie możemy ustalać wszystkie prawa i prawa te egzekwować. Wartości chrześcijańskie to jawna bzdura, wszak wartości należy przystosowywać do zmiennych czasów. To my elita elit – wybrańcy JHWH - mamy sprawować władzę nad światem, wszak obiecał nam to Bóg!  Więc to my, musimy sprawować pełną kontrolę nad wszystkimi prostakami (czytaj gojami) i to my określimy, kto prostakiem jest.

Zróbmy mała dygresję. W języku hebrajskim „chłop - wiesniak” tłumaczy się na „Ikar”  (Kain był pierwszym chłopem). Ikar nigdy, nawet gdyby się bardzo starał, do nikąd odlecieć nie może, co gorsza, on nigdy nie jest w stanie wzlecieć wysoko – zawsze jego lot musi się zakończyć katastrofą).

Ludzie reprezentujący drugi model, zakorzenieni są w swoich majątkach, zakorzenieni – znaczy nie mogący się beztrosko przemieszczać. Dla osiadłej elity liczy się tylko diabelska logika oparta na totalnym medialnym kłamstwie, a uczucia??  wiarę?? To pozostawiają prostakom…

Bóg odrzucił ofiarę Kaina – odrzucił model człowieka osiadłego, wypranego z wartości. Odrzucił prawo do Chwały Kaina, wskazując że Chwałę może mieć tylko Abel.

Kain zabił Abla, dlatego, że Bóg nie pochwalił Kaina za dokonany wybór drogi rozwoju ludzkości. Abel uzyskał Chwałę bożą, nie dlatego, że Abel ofiarował milszą Bogu ofiarę, lecz dlatego, że za wyborem Kaina kryje się…po kilku tysiącach lat - przepaść. Rozwojowi ludzkości grozi straszny koniec, że stanie się mrowiskiem.

Zważ! Drugą próbę po wielu wiekach podjął Mojżesz – wodząc przez 40 lat Żydów po pustyni, czyniąc koczowników z ludzi przywykłych do egipskiego przepychu. Sił mu nie starczyło, zwątpił w to co czynił, i dał się przekonać bratu, a za nim klanowi kapłanów, że muszą wędrówkę zakończyć, i muszą stać się plemieniem osiadłym. Po śmierci Mojżesza Żydzi poprzez totalny mord ludności tubylczej (pierwszy w świecie holokaust), podnieśli zbrodnię kainową do entej potęgi, osiedlili się w tak zwanej „ziemi świętej”.

Ludzkość wybrała drugi model istnienia człowieka, zwyciężył model człowieka chłopo-mieszczucha. Indianie i Papuasi do rezerwatów! Cyganie do bloków i szkół! Bóg wiedział, że jeżeli z tej drogi człowiek nie skręci w odpowiednim czasie w bok, to droga ta doprowadzi w końcu ludzkość do zaniku istnienia rodzaju ludzkiego.

Bóg nie przyjął ofiary Kaina, Ponieważ Kain cały sobą uosabia model człowieka „cywilizowanego”, nie mającego czasu na refleksję, zadumę, kontemplację, prawdziwą a nie sztuczną (chemiczną) ekstazę. W tym modelu uczucie zostaje zniewolone przez logikę. Tu są wieczne igrce, panuje wyścig szczurów. W tym modelu liczy się złoto i kontakty, a nie wiara, nadzieja, miłość. W tym modelu goj nie jest indywidualną jednostką, tylko jest numerem, jednostką statystyczną (milion osób podzielona przez milion), która musi być bezgranicznie kontrolowana przez władców świata, uzurpujących sobie prawa do kontroli czynów i myśli goji.

Pomyśl, czy dzisiaj jest możliwe: urodzenie dziecka nie rejestrując tego faktu; nie posłanie tego dziecka do obowiązkowych szkół; a potem gdy dziecko to dorośnie, czy możliwe jest aby nie posiadał ubezpieczenia, prawa jazdy, dowodu, paszportu, kart kredytowych, tel. kom.?? To co kiedyś było normalne, dzisiaj normalnym nie jest, z powodu wybrania przez ludzkość trybu osiadłego. Dlatego Bóg nie przyjął ofiary Kaina. Znał tę drogę ludzkości, oj dobrze ją znał.

Jednak Ty zawsze masz wybór. Masz wolną wolę. Możesz kierować się odwiecznym PRAWEM MIŁOŚCI CHRYSTUSOWEJ. Skręć z tej drogi, właśnie przed Tobą jest kolejne skrzyżowanie dróg, może za Tobą pójdą inni. I nie patrz na to, że plemię kainowe zostało przeklęte. Przeklęte zostało za to, że chciało chwały równej chwale ludzi wolnych. Idź dbaj o swoją chwałę. Idź.          Dzisiaj prawdziwym Człowiekiem jest ten, kto umie się wyłączyć z tej piekielnej absurdalnej machiny pędzącej w przepaść. Wyłączyć się z przepisów tworzonych przez Unię europejską, wyłączyć się ze świata zniewolonych totalnie ludzi. Nie ma zgody na numerowanie ludzi, nie ma zgody na państwo ingerujące w byt rodziny. Jest zgoda na miłosierdzie, jałmużnę, na Miłość Chrystusową.

Pamiętaj, że każdy człowiek, zagrożony jest śmiertelną chorobą: uśmierceniem własnych przeczuć, odczuć, uczuć, sumienia swojego nakazujące mu według nauki Chrystusa, aby miłował bliźniego (a rolę pomocy bliźnim zrzucić na socjalistyczne państwo),  wrażliwości i poddaniem się w swoich wyborach wyłącznie logicznemu rozumowi. W końcowym efekcie tej choroby umiera ludzka dusza, a człowiek staje się bydlęciem. Chorobą tą zarażają bezkarnie innych ci, co z rodu ludzkiego chcą świadomie uczynić mrowisko. To Kain zbudował pierwsze miasto, zawsze o tym pamiętaj! 

KOMENTARZE

  • rzuciłem okiem tu i ówdzie i
    Może i ciekawe, ale trudno brać poważnie człowieka, który we wprowadzeniu Izreaelitów do Kanaanu widzi samowolkę Mojżesza. I kto tu się buntuje przeciwko Bogu i podważa jego Słowo?
  • Autor
    Dziękuje za tekst.
  • Coś ucięło w tekście:
    //Słowo „grzech” pojawia się po raz pierwszy w nie znających Biblii), ale w odniesieniu do Kaina i Abla.//
  • Nie z drzewa życia jedli tylko z drzewa poznania dobra i zła. Z tego drugiego jeść im nie było wolno.
    //Bóg nie zna w swojej doskonałości odpowiedzi, co się stanie za miliard, miliom, sto lat za chwil kilka. Świat nie jest zdeterminowany. Nie istnieje napisana książka przyszłych ludzkich dziejów, którą można odczytać, o ile zna się odpowiedni język.//

    Albo Bóg jest wszechwiedzący albo nie jest. To powyżej jest herezja, proszę Pana... Bóg jest ponad czasem, ma dostęp do wszelkiej wiedzy, co jednocześnie nie oznacza, że jesteśmy już zdeterminowani. To jest rozumowanie ludzkie, ograniczone czasowo. Bóg ma nieskończoną ilość wymiarów i Jego ogarnięcie rozumem jest dla nas niemożliwe. Dlatego problem predestynacji jest nie do pojęcia dla człowieka. Jednocześnie Bóg zna naszą przyszłość i zarazem nie jesteśmy martwi w naszych wyborach - są wolne.

    Rozwój cywilizacyjny jest korzystny. Niekorzystne jest podleganie lękowi. Lęk wynika z grzechu. Jeśli nie postępujemy tak, jak powinniśmy, mamy prawo do obaw. Lepiej jednak postępować tak, jak powinniśmy i wtedy nie ma się czego bać, bo rządzi Miłość. Nie musimy żyć jak buszmeni. Ważne czym się kierujemy w wyborach - lękiem czy miłością.
  • Ta notka to uproszczenie, żoże dlatego, że błędnie pojęto miłosć
    ''ograniczeni wyłącznie miłoscią bliżniego''

    Miłość nie ogranicza, wie każdy, kto kocha, -''zniewolenie'' jakie niesie jest słodkie i dobrowolne, bo pochodzi z całkiem innej, przebudowanej struktury wnętrza.. Pozorny paradoks wynika z materialistycznego spojrzenia, z którego wyskoczył tylko ten, kto umarł i sie narodził.

    Podział na wolnych dzikusów co nie tworzą i osiadłych twórców jest całkowicie błędny.
    Duch wieje kędy chce jak idzie o tworzenie, Bóg wybiera miłych sobie, nawet niewiernych, by zrealizować Plan. Każdy przypadek jest inny, wiedzą to duchowi kierownicy.
  • @space
    Thot to jedno z imion szatana.
  • @circ
    Izo co Ty nie powiesz...proszę o źródło! Thot=szatan?

    Opluć jesat łatwo, a Ty to tak często stosujesz, wyzywajac wybranych przez Ciebie piszacych od człowieka słuzb, żydów, a mnie od szatana.

    Za bardzo Ciebie szanuję, aby odwzajemniać Ci się "epitetami".

    Miłość zawsze ogranicza czyjąś wolność, czy Tobie się to podoba czy nie.

    Ten co kocha na takie ograniczenie zgadza się świadomie lub nieswiadomie.

    Gdzie ja powiedziałem, ze dzikus nie tworzy, nie maluje, nie rzeźbi...no gdzie????

    Pozdrawiam - mało serdecznie
  • @circ
    "duchowi kierownicy."

    >>> kogo masz na myśli ?
  • @circ
    A Kirke to wredna podstępna jędza! ;)
  • Czy Bóg może stworzyć ciężar tak wielki , którego nie da rady uniesć ?
    //Bóg nie zna w swojej doskonałości odpowiedzi, co się stanie za miliard, miliom, sto lat za chwil kilka. //

    To teza uzasadniona o ile Bogiem nazwiemy małpiszona podszywającego się za Boga .


    //Adam i Ewa jedząc owoc z drzewa życia, pozyskali dostęp do nieśmiertelności (a nie utracili nieśmiertel­ność jak nas pouczają).//

    Przekleństwo - Urocze jabłuszko nie ma co ...

    Zważyć warto, że ów oszust zwiódł ludzi w szczególny sposób - zagrał na darze wolnej woli. Pierwsi ludzie ulegli iluzji obietnicy. Demon pozorami prawdy zwiódł i spełnił dokładnie swoją obietnicę.
    Ludzie w Raju znali wyłącznie DOBRO jako akt łaski. Demon jak to zwykle on nie dał im poznania dobra i zła. On dał poznanie zła. W ten sposób Pierwsi ludzie poznając zło "dostąpili" poznania "i dobra i ... zła". Małpiszon jednak dał wyłącznie samo zło i ...jego konsekwencje.
    To zawsze działa tak samo. Gdy czort obiecuje dobro to oznacza, że ono już jest w naszym zasięgu bez jego udziału lecz my nie mamy rozeznana sytuacji. Gdy kusi , że wszystko ma swoją cenę ale warto dokonać aktu "drobnego" nieposłuszeństwa w imię wyższego dobra - oznacza to zawsze KATASTROFĘ.



    Na koniec :


    Trzy odpowiedzi na moje pytanie.
    *Pierwsza z Wiary. TAK ! Czemu ? Bóg wszystko może. Paradoks jest ledwie problemem ludzkiego umysłu.
    *Druga z Bojaźni. Pamiętajmy że Bóg może stworzyć i może unicestwić. Problem jest zwyczajnie postawiony w sposób błędny.
    *Trzecia ;) patrz odpowiedź pierwsza.


    Analiza pouczenia płynącego ze sprawy Kaina i Abla /osiadłego - gromadzącego i koczowniczego-wolnego/ - ciekawa , inspirująca co ....... spóźniona o tysiące lat - cywilizacji miejskiej.
  • Kabel i Abel
    Pisze pan tak: "Zastanówmy się, z jakiej przyczyny Bóg podjął taki wybór, wszak mógł przyjąć obydwie ofiary albo przyjąć tylko ofiarę Kaina".

    Gdyby pan przeczytał cały ST ze zrozumieniem, być może inaczej wyglądałaby pańska interpretacja historii Kainowej. Kain był synem pierworodnym - stąd grzech pierworodny, a grzech wynikał z nie przestrzegania prawa Boskiego lub inaczej (zlekceważenie instrukcji obsługi człowieka). Bez wątpienia człowiek był stworzony w Raju (obozie pracy) jako niewolnik czyli po to, aby wykonywał jak najgorsze i najcięższe prace fizyczne. Ale oprócz pracy dwaj bracia byli zobowiązani dostarczać Bogu pożywienie. A ponieważ Kain był opiekunem rolników więc dostarczał to, co sam wyprodukował - a więc zboże. Ojciec Kaina objaśniał mu, że sam nie może żywić się zbożem, tylko pierwocinami trzody, ale Kain to zlekceważył. Wiadomym było, że zboże to pasza dla bydła i zacnemu człowiekowi urodzonemu szlachetnie jeść tego nie wolno. Abel zaś był opiekunem pasterzy więc z pierwocin swojej trzody składał ofiarę Panu - co było miłe dla Pana.
    Kapłani przyjmujący ich ofiary, zabronili przynosić Kainowi zboże jako ofiarę dla Pana, gdyż Pan nie jadł zboża jak zwierz czy nierozumny niewolnik - natomiast Pan spożywał to, co godne Pana: dorodne jagnięta, tłuste cielaki, krew i podroby z młodych zwierząt.
    Trawa i zboże przeznaczone były dla istot NIEROZUMNYCH, które miały pracować a nie zastanawiać się nad sensem życia i je ulepszać.
    Wiadomym Panu było to, że po spożywaniu trawy i zbóż, praca mózgu radykalnie się zmienia, uaktywniają się cech zwierzęce tj. lęk, zazdrość, nieufność, gwałtowność, agresja, krótkie i chore życie itd.... więc i zachowania takich istot są nieprzewidywalne.
    Nie ma w tym żadnego mistycyzmu tak jak niektórzy tutaj próbują sugerować. To są prawa przyrody, których my jeszcze nie odkryliśmy, gdyż jesteśmy zblokowani, źle odżywieni, nieufni wobec innych......
    Tak więc Kain na swój sposób był osobnikiem częściowo zdegenerowanym i zawładnęła nim zazdrość, której nie był w stanie opanować. I tak połamanie nakazów Bożych i ominięcie całego ogniwa pokarmowego skończyło się tragicznie nie tylko dla brata Kaina - Abla, ale dla całej ludzkości.
    W 5-tym pokoleniu rodzi się Lemek, który okazuje się być podobny charakterem do Kaina. Za drobne zranienie zabija okrutnie 2 osoby: żonę i dziecko.

    Dalej piszesz tak: Adam i Ewa jedząc owoc z drzewa życia, pozyskali dostęp do nieśmiertelności (a nie utracili nieśmiertel­ność jak nas pouczają).

    Oni zerwali owoc z drzewa WIEDZY a nie życia - coś się panu deczko pomieszało! Dlatego otworzyły im się oczy i zobaczyli, że są nadzy.

    To może skomentuję innym razem ale dodam tylko, że między Adamem i Ewą jest WAŻ czyli symbol życia - spirala DNA.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY